Białowieża


Z czym kojarzy się Wam Białowieża? Nie ukrywam, że jeszcze w styczniu tego roku mnie kojarzyła się ona jedynie z dwoma słowami - żubr i puszcza (Park Narodowy). Nic więcej o Białowieży raczej nie wiedziałem, więc jadąc tam nie miałem konkretnych oczekiwań. Po pobycie w Białowieży stwierdziłem jednak, że jest to miejsce magiczne i trzeba tam być, żeby tą magię poczuć na własnej skórze...


HISTORIA BIAŁOWIEŻY

Początki osadnictwa Białowieży - w obecnej lokalizacji - sięgają XVII wieku. Wcześniej Białowieża zlokalizowana była 5 km w dół rzeki (obecnie uroczysko Stara Białowieża). Tam znajdowała się osada i dwór myśliwski Zygmunta I Starego, jednak ze względu na podmokłość terenu mieszkańcy musieli się przesiedlić. W nowej lokalizacji powstał folwark i dwór królewski króla Władysława IV Wazy. Za czasów króla Augusta III Sasa powstał kolejny dwór królewski. W 1775 roku Białowieża liczyła 20 domów. Po III rozbiorze Polski wioska znalazła się pod zaborem rosyjskim a w czasie I wojny światowej - pod niemiecką okupacją. Po wojnie wróciła ona do Polski. W 1929 roku liczba ludności wynosiła 1064 osoby. W dniu wybuchu II wojny światowej, 1 września 1939 roku, Białowieża została zbombardowana przez Luftwaffe. W latach 1939-1941 była okupowana przez oddziały rosyjskie a następnie przez Niemców. Po wojnie ostatecznie Białowieża znalazła się w granicach terytorium RP. 

BIAŁOWIEŻA I MY, czyli...

 ...podróż

W Białowieży wiele czasu nie spędziliśmy bo przyjechaliśmy w czwartek wieczorem a w niedzielę rano już się zbieraliśmy z powrotem. Był początek lutego - zima. Zanim wyruszyliśmy z domu, od kilku (kilkunastu) dni cały czas monitorowałem sytuację pogodową z nadzieją na biały urlop. Po drodze jeszcze była ta niepewność, co jeśli... Do Hajnówki droga jednak była czarna i tylko gdzieniegdzie białe pola, więc powoli zaczynałem tracić nadzieję. Sytuacja ta wyglądała tak do wspomnianej Hajnówki, która okazała się bramą w inny świat. Stamtąd do Białowieży jest już tylko 20 km i jedyna droga (wąska bez wydzielonych pasów) wiedzie przez Puszczę. Mijając tabliczkę sygnalizującą koniec miejscowości całkowicie zmieniła się pogoda. Nagła śnieżyca, przez którą widać było tylko to co znajdowało się kilkanaście metrów przed. Biała droga, która sprawiała wrażenie węższej niż była w rzeczywistości. Żeby tego było mało, dawno było już po zmroku a jechaliśmy nieoświetloną drogą w środku puszczy. Wszystko to razem dało efekt mroku, niczym z jakiegoś horroru. Ja jednak w końcu poczułem magię tego miejsca. Poczułem, że to jest to na co czekałem i że nasz pobyt w Białowieży będzie udany...

...kwaterunek

Miejsc noclegowym jest sporo i można je wyszukać na różnych portalach. My zatrzymaliśmy się w Dębowej Dziupli, która zlokalizowana jest na końcu miejscowości co jest dużym atutem.




...co w Białowieży zobaczyć warto... a raczej co zobaczyliśmy my

Na początek kilka zdjęć z białowieskich uliczek.











Kościół katolicki pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w stylu neorenesansowym z 1927 roku.




Cerkiew św. Mikołaja wzniesiona w latach 1894–1897 - jedna z wizytówek Białowieży.





Na przeciwko cerkwi stoi Dom Jegierski pochodzący z czasów carskich. Obecnie w Budynku znajduje się Urząd Pocztowy.



Obok znajduje się brama prowadząca na teren Białowieskiego Parku Narodowego a ściślej mówiąc do Parku Pałacowego.




Park Pałacowy założony został na przełomie XIX i XX wieku jako część prywatnej rezydencji myśliwskiej carów Rosji i zajmuje obszar ok. 50 ha. Głównym obiektem był pałac, od którego powstała nazwa parku.
Pałac carski wybudowany został w latach 1889-1894 kilkadziesiąt metrów od miejsca, gdzie wcześniej stał dwór myśliwski królów polskich. W pałacu zbudowanym dla cara Aleksandra III znajdowało się około 120 pokoi. Po I wojnie światowej, w pałacu znajdowała się m.in. siedziba powiatu białowieskiego, apartamenty reprezentacyjne dla prezydenta Ignacego Mościckiego, muzeum puszczańskie, biblioteka czy Państwowa Szkoła dla Leśniczych.
Pałac spłonął w 1944 roku i został rozebrany a jedyną pozostałością jest brama pałacowa, która także miała zostać rozebrana, ale przetrwała dzięki białowieskim przewodnikom PTTK.




Przy bramie pałacowej znajduje się również budynek dawnej stajni carskiej.



Początkowo była to stajnia dla 40 koni, ale w swojej historii budynek pełnił również funkcję schroniska PTTK czy baru-bistro.

W miejscu, gdzie stał pałac obecnie znajduje się Muzeum Przyrodniczo-Leśne, hotel, restauracja oraz dyrekcja Białowieskiego Parku Narodowego.




Muzeum to jest najstarszym muzeum w polskich parkach narodowych i najstarszym czynnym muzeum w województwie. Na dwóch poziomach można poznać przyrodę i historię Puszczy Białowieskiej. Pokazane są gatunki roślin i zwierząt zamieszkujących te tereny. Wspaniale odwzorowane eksponaty zwierząt, makiety przedstawiające ich środowisko a do tego gra świateł i dźwięków (odgłosy puszczy, zwierząt i ludzi) - wszystko to sprawiło, że byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni tym muzeum. Całość zrobiło świetne wrażenie i uważamy, że powinien to być obowiązkowy punkt każdej białowieskiej przygody. My wybraliśmy zwiedzanie z audio-przewodnikiem. 









Bilet normalny wynosi 15 zł a w cenie mamy zwiedzanie wystawy stałej, czasowej oraz wejście na wieżę widokową.



W parku stoi bardzo charakterystyczny budynek - Dworek Gubernatora - najstarszy budynek w Białowieży. Zbudowany został w 1845 roku, czyli prawie 50 lat przed carskim pałacem. Dworek, który powstał na potrzeby gubernatora grodzieńskiego, tak jak pozostałe obiekty zmieniał swoje funkcje. Muzeum z wystawą z polowań cara, szpital polowy, kasyno oficerskie, restauracja, przedszkole a dzisiaj Ośrodek Edukacji Przyrodniczej BPN.




Spacerując po parku można zobaczyć również pewien obelisk, który jest najstarszym zabytkiem Białowieży. Upamiętnia on polowanie Augusta III Sasa z 1752 r. - jedno z największych polowań królewskich w Puszczy Białowieskiej



Poza terenem Parku znajduje się jeszcze jeden carski obiekt - dawna stacja kolejowa Białowieża Pałac, zbudowana na polecenie cara.



Po drugiej stronie miejscowości warto jeszcze zobaczyć sławną i słynną Restaurację Carską, która znajduje się w budynku dawnego dworca kolejowego „Białowieża Towarowa” zbudowanego w 1903 roku dla cara. Obeszliśmy teren wokół, ale do środka nie wchodziliśmy - wystrój zapewne carski, ale i również takie ceny a to nie dla nas.






...co poza samą Białowieżą

Koniecznie trzeba zobaczyć żubra. W tym celu należy udać się do Rezerwatu Pokazowego Żubrów.



Tutaj na pewno spotka się Króla...



...a także całą królewską rodzinkę.




W rezerwacie, na powierzchni ok. 27 ha, w warunkach zbliżonych do naturalnych, eksponowane są żubry, żubronie (krzyżówka żubra z bydłem domowym), koniki polskie typu tarpana, łosie, jelenie, sarny, dziki, wilki i ryś.










Poza Rezerwatem warto zajechać do skansenu Sioło Budy, gdzie znajduje się m.in. "przeniesione, całkowicie autentyczne i ostatnie istniejące, chutorowe gospodarstwo kresowe z pierwszej połowy XIX wieku".











W tamtejszej restauracji można zjeść smaczną regionalną obiadokolację.

jak np. pielemienie syberyjskie z mięsem...



... czy wareniki mięsne



...czego nie udało się zobaczyć.

Najbardziej ubolewam nad Uroczyskiem „Kosy Most”, gdzie znajduje się ostoja żubrów. nasza wyprawa zakończyła się niestety porażką. Na mapie i w przewodniku wszystko ładnie a w rzeczywistości? Jechaliśmy według mapy bo nawigacja nie uwzględniała tego miejsca w swojej bazie. Mieszkańcy okolicznych miejscowości w ogóle patrzyli na mnie jak na kosmitę - 4 napotkane osoby nie miały pojęcia o jakie miejsce mi chodzi - mieszkańcy, którzy tam żyli tyle lat... nawet jak pokazywałem im mapę to nie byli w stanie powiedzieć jak się tam dostać. No cóż, mówi się trudno. Pojechaliśmy w ciemno, zaśnieżoną, wąską i dziurawą drogą. Żadnych oznaczeń nie było, jechaliśmy środkiem Puszczy, ale według mapy chyba to powinna być ta droga. W końcu dojechaliśmy... ale do znaku z zakazem wjazdu. Niby gdzieś w przewodniku było napisane, że powinien być parking, ale droga cały czas była tak samo wąska i nie było nawet śladu parkingu. Trzeba było podjąć jakąś decyzję. Postanowiliśmy, że się poddajemy i wracamy. Tą bitwę przegraliśmy, ale jeszcze tam wrócimy - z jeszcze większą motywacją i większymi siłami. Wrócimy, ale tym razem latem. Tak, to będzie dobre rozwiązanie. Latem może łatwiej będzie się w tym wszystkim połapać, może też następnym razem spróbujemy się wybrać na wyprawę rowerową.


ZAKOŃCZENIE

Są miasta i miejsca w Polsce jak i na świecie gdzie było się raz i to wystarczy a są takie, do których chce się wracać. Zwiedzałem miejsca, które były ciekawe i ładne. Były OK, ale tylko na jeden raz - byłem, zobaczyłem no i fajnie. Ale byłem też w tych drugich, do których chciałem wrócić, gdzie o powrocie myślałem już po wyjeździe. Do tych zalicza się właśnie Białowieża. 
Białowieża może przyciągać turystów przez cały rok - wiosna, lato, jesień czy zima... zawsze jest tu co robić. Szlaki piesze i rowerowe, szlaki dla narciarzy biegowych. Zwierzęta można podziwiać przy +30 jak i -20 stopniach, jak kto lubi i woli - możliwość jest.  Białowieża ma swój klimat, swój styl, swój folklor. Jest to miejsce magiczne, ale zrozumie to tylko ten kto osobiście tam pojedzie i to poczuje na własnej skórze.


POZDRAWIAMY









Podobał Ci się artykuł? Warto go przeczytać? Zostaw komentarz i podziel się ze swoimi znajomymi.


Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).