Moszna - zamek czy pałac?

Polskie Carcassonne





Byczyna jest unikalnym miastem w Polsce. Otoczona jest, niemal w całości zachowanymi, średniowiecznymi ceglanymi murami miejskimi. Wjazdu do miasta strzegą dwie wieże bramne (wschodnia i zachodnia) oraz baszta (południowa). Wewnątrz miasta znajduje się natomiast piękny gotycki kościół z XIV wieku. Średniowieczny układ urbanistyczny i zabudowa wprowadzają w klimat miejski tamtych czasów. 


Historia pisana w pigułce


Dokładna data powstania Byczyny nie jest znana, jednak przyjmuje się, że jest ona rówieśniczką państwa polskiego.

Nazwa miasta wywodzi się od staropolskiego wyrazu byczyna, którym określano miejsce hodowli lub wypasu byków.

Pierwotnie miasto należało do księstwa Wrocławskiego. W swej średniowiecznej historii Byczyna przechodziła z rąk do rąk, często jako zastaw. W latach 1341-1348 była we władaniu króla Kazimierza Wielkiego, który w 1356 r oddał ją królowi czeskiemu Karolowi IV.
Byczyna ulegała wielokrotnie pożarom, największe z nich odnotowano w latach: 1407, 1512, 1617, 1655, 1719 i 1757. Klęski miastu niosły też zarazy i wojny. Dotkliwe straty zadali mu Husyci w 1430, nie oszczędziła go także wojna trzydziestoletnia, ani II wojna światowa.



Czym Byczyna zapisała się w historii Polski?


Zima. 24 stycznia 1588 roku. Pokryte śniegiem pole pod Byczyną. Naprzeciwko siebie przez kilka godzin stały wojska dowodzone przez hetmana Jana Zamoyskiego i armia Maksymiliana Habsburga. Łącznie ok. 12,5 tysiąca żołnierzy. Po opadnięciu mgły rozpoczęła się bitwa. Bardzo krwawa bitwa. Walka nie trwała długo bo zaledwie 1,5 godziny, lecz mimo tak krótkiego czasu, zginęło ponad 3 tysiące osób. Potyczka zakończyła się pełnym sukcesem armii Rzeczypospolitej.
Co było przyczyną bitwy? Jak zwykle walka o władzę. Podczas wolnej elekcji, po śmierci króla Stefana Batorego, na jego następcę wybrano Zygmunta III Wazę a trzy dni później... Maksymiliana Habsburga. Tak więc do jednego tronu mieliśmy dwóch pretendentów. Po ostatecznej bitwie - pod Byczyną, Habsburg zrzekł się pretensji do tronu polskiego a królem został Zygmunt III Waza.
Kto wie jak potoczyłyby się losy Polski, gdyby bitwa pod Byczyną zakończyła się inaczej. Rzeczpospolita wchłonięta zostałaby do imperium Habsburgów, a co dalej? Może dalsze losy kraju byłyby mniej tragiczne. Ale jak teraz wyglądałaby Polska? Czy w ogóle by istniała?



Badania archeologiczne


Byczyna cieszy się dużym zainteresowaniem archeologów. Badania w mieście prowadzone były w latach: 1938, 1971, 1972, 1986, 2009, 2010 oraz 2014. Podczas najnowszych XXI-wiecznych badań, w mieście odkryto między innymi przykościelny cmentarz, na którym grzebano mieszkańców Byczyny od XI do XVIII wieku, kiedy cmentarz ten został zamknięty przez władze pruskie. Na miejscu odkryto 1087 pochówków szkieletowych, co czyni go największym cmentarzyskiem na Śląsku. Poza cmentarzyskiem, na terenie miasta odkryto fragmenty i ślady pracowni skórniczej, garncarskiej i wędzarni z XIII/XIV wieku, ślady średniowiecznych budynków czy kamienny trakt.






Zabytki


Kościół Św. Mikołaja

Gotycki kościół z XIV wieku. Plac wokół kościoła, do XVIII wieku, pełnił funkcję cmentarza i był otoczony niskim murkiem, co udało się ustalić dzięki badaniom archeologicznym. Badania pozwoliły stwierdzić ile osób zostało pochowanych na cmentarzu, w którym wieku a nawet to w jaki sposób zmarli. Bardzo ciekawymi pochówkami są pochówki wampiryczne a także pochówki rodzin zakopanych żywcem. Niesamowitym odkryciem jest także krematorium wraz z ossuarium. Kościół Św. Mikołaja pochodzi z XIV wieku, ale to nie znaczy, że wcześniej nic tu nie było, wręcz przeciwnie. Najprawdopodobniej wcześniej w tym miejscu stała drewniana słowiańska świątynia. Możliwe, że była ona poświęcona bogowi Welesowi. W końcu dzieje Byczyny nie zaczynają się w momencie przyjęcia symbolicznego chrztu przez Mieszka I. Wcześniej była to słowiańska osada a mieszkańcy czcili słowiańskich bogów. Bardzo ciekawe i intrygujące jest to co było wcześniej na miejscu obecnego kościoła. Żeby jednak się tego dowiedzieć, trzeba byłoby zburzyć świątynię i przeprowadzić badania. Kościół cały czas stoi, więc warto podziwiać jego gotycką architekturę. Wewnątrz natomiast znajdują się zabytki sztuki sakralnej oraz krypty grobowe.








Obwarowania miejskie

Byczyna jest jednym z niewielu miast w Polsce, w którym średniowieczne mury zachowały się niemal w całości. Ich całkowita długość wynosi ponad 900 metrów a wysokość nawet do 6 metrów. Z miejskich obwarowań można dzisiaj podziwiać wspomniane mury obronne z fosą, wieżę bramną wschodnią (tzw. Polską), wieżę bramną zachodnią (tzw. Niemiecką) oraz basztę południową (tzw. Piaskową). Fortyfikacje te powstały w XV i XVI wieku.














W Byczynie warto też zobaczyć barokowy kościół z XVIII wieku, ratusz miejski, kaplicę cmentarną z XIV wieku, neogotycki spichlerz czy klimatyczne uliczki z kamieniczkami.




Co Byczyna ma wspólnego z Małym Księciem?


Książę Maksymilian Emmanuel von Württemberg-Winnental miał 14 lat, kiedy poznał króla szwedzkiego Karola XII. Malec szybko stał się uczniem i bliskim przyjacielem króla. W armii szwedzkiej Maksymilian nazywany był Małym Księciem. Podczas wyprawy wojennej do Rosji Mały Książę zmarł. Nie poległ jednak w walce, a śmierć spowodowana była chorobą. Miał zaledwie 20 lat i 7 miesięcy. Ciało Małego Księcia spoczęło w kościele ewangelickim w Byczynie.




Byczyna a czarownice


XV wiek. Przy obecnej ul. Floriańskiej mieszkała dziewczyna z matką. Dziewczyna ta była niezwykłej urody a pracowała jako służka. W końcu stało się tak, że dziewczyna została posądzona o rzucanie uroków miłosnych pod adresem męża kobiety u której pracowała. Oczywiście powodem była zwykła ludzka zazdrość. Dziewczynę uznano za winną rzucania czarów i przetransportowano w klatce na wzgórze, gdzie została spalona. Jej ostatnim zdaniem miało być to, że jeszcze powróci. Żeby ochronić się przed złymi mocami, na wzgórzu postawiono krzyż. Słowa spalonej dziewczyny mają się ziścić, gdy krzyż ten upadnie. Obecnie krzyż jeszcze stoi, ale coraz bardziej się przechyla. Kto wie co się stanie za kilka lat. Niesamowite jest natomiast to, co się dzieje na Wzgórzu Czarownic - zupełnie inna pogoda niż w okolicy i dziwnie odgłosy sprawiają, że ciarki przechodzą po plecach.




W tym wpisie chciałbym podziękować szczególnie dwóm osobom, dwóm kobietom. 


Pierwszą z nich jest dr. Magdalena Przysiężna-Pizarska. Magda wprowadziła mnie w świat archeologii. Dzięki niej archeologię poczułem na własne skórze. Wspaniałe doświadczenie. Zobaczyłem jak bardzo ciężka jest to praca. Ciężka, ale jaka potrzebna i jaką daje satysfakcję. Magda pozwoliła mi wejść w ten świat i mnie po nim prowadziła. Podczas tych badań poznałem świetną ekipę. Wspaniali ludzie z Polski i Rosji, z którymi bardzo się zżyłem. Ten czas jest niewątpliwie jednym z najwspanialszych epizodów w moim życiu.
Drugą kobietą, której dziękuję jest Basia Brzezińska. Z Basią razem pracowałem w Biurze Obsługi Ruchu Turystyki Historycznej w Byczynie. Basia ma ogromną wiedzę historyczną i jest przewodniczką po Byczynie. Wspólna pasja pozwoliła nam zawsze bardzo miło spędzać czas w pracy. 



Pamiętajcie!


Jak będziecie w Byczynie to koniecznie udajcie się do Biura Obsługi Ruchu Turystyki Historycznej. Wspaniała Basia oprowadzi Was po mieście jak nikt inny. W niezwykły sposób opowie Wam historię miasta. Usłyszycie o polskiej astronomce Marii Cunitz – znajomej Heweliusza; o bitwie pod Byczyną, która przyczyniła się do tego, że stolica Polski została przeniesiona do Warszawy; o genialnym matematyku z Byczyny, dzięki któremu bracia Wright odbyli swój pierwszy lot samolotem. Basia opowie Wam o czarownicach i wampirach, pokaże Wam piękno Byczyny w najlepszy możliwy sposób.







            






Podobał Ci się artykuł? Warto go przeczytać? Zostaw komentarz i podziel się ze swoimi znajomymi.





Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Komentarze

  1. Dzięki Marcin za super tekst o naszym mieście i za piękne zdjęcia! Pozdrowienia z Byczyny przesyła Perunica!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Bardzo mi miło, że mogłem pokazać to piękne miasteczko :)

      Usuń
  2. Warto pisać o tym co nam bliskie, a nawet najbliższe. Nasza mała historia i pamięć o niej pozwala innym pokazać w jak wspaniałym miejscu żyjemy. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pisać i warto pokazać innym piękno Byczyny :) Dzięki :)

      Usuń
  3. z tego co wiem "Polskim Carcassonne" nazywany jest Paczków w powiecie Nyskim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paczków, Byczyna i Szydłów. Te trzy nasze miasta zyskały miano "polskiego Carcassonne".

      Usuń
  4. Prowadzeni takiego bloga to pozytywny przykład wykorzystywania Internetu. Życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Basia Brzezińska15 lutego 2017 11:07

    Marcin gdybym była turystką po obejrzeniu twoich zdjęć i opisu Byczyny natychmiast chciałbym zwiedzić i poznać to miasto. dlatego podpisuję się pod twoim albumem i zachęcam wszystkich którzy jeszcze nie mieli okazji poznać miasta Musicie to przyjechać . dla autora najwyższe uznanie .jest tu wszystko i Historia i ciekawostki i nutka sekretów i tajemnic. Brawo Marcin .Już nie mogę się doczekać następnego albumu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dołączam się do podziękowań za takie teksty, za takie zdjęcia. Widzisz - miłość i pasja są dobrymi doradcami <3 Ściskam mocno. Maya

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz